Czy to jest Kurs na całe życie - macierzyństwo?

A portrait of young mother with a small daughter sitting on a ground in autumn nature at sunset.

To niezwykłe, że nie jestem w szkole w dzień powszedni w taki sposób. Zajęcia właśnie się rozpoczęły, a przez ostatnie trzy dekady całym moim życiem było bycie w tym czasie na uczelni i witanie studentów w nowym roku akademickim.

Zobaczmy...

Podobnie jak moi uczniowie, którzy z niecierpliwością oczekują nowych rzeczy na studiach, wiem, że ja też byłabym podekscytowana, zakładając nowy mundurek. Ale na razie zamiast mundurka mam tylko ubranie "pambahay". I zamiast trzymać w ręku materiały edukacyjne i to, co mogę wykorzystać, aby zająć uczniów przez trzy godziny HR, mam tylko jedną niesamowitą rzecz - moje niemowlę.

Tak, to dla mnie nowy rok szkolny, a ja podejmuję kurs na całe życie - macierzyństwo. Tym razem to ja jestem uczennicą. To ja będę robiła notatki, oglądała prezentacje i wystawiała oceny (w większości praktyczne), które wystawi mi nauczyciel. I cóż za wspaniały sposób na rozpoczęcie nowego roku szkolnego z nowym nauczycielem (i niewątpliwie moim ulubionym) - moim dzieckiem.

Uwzględnić

Rozglądając się dookoła, zauważyłam, że mam dziś większą klasę - mój świat i świat mojego dziecka. Nie ma już tablic ogłoszeń do ozdabiania, ale moja klasa nadal świeci się samym jego istnieniem. W tej klasie słyszę okrzyki radości, śmiech i głosy wielu kobiet. Zamiast tego słyszę śmiech, krzyk i głos małego chłopca, gdy tylko prowadzimy "dyskusję" (przez większość czasu słyszę, jak mówi "ababababa").

A w tej konkretnej klasie mam swoją własną podstawową wartość - bezwarunkową miłość. Tak jak zwykły uczeń, chętnie uczę się nowych rzeczy. Uczenie się czegoś nowego, jak na przykład kąpanie go po raz pierwszy, wywołuje u mnie dreszczyk emocji. Jeśli na studiach wielozadaniowość oznacza dla mnie robienie przerw i sprawdzanie prac testowych dokładnie w tym samym czasie, to w mojej klasie oznacza ona usypianie, karmienie i redagowanie rękopisu - wszystko dokładnie w tym samym czasie. Równocześnie niechętnie oblewam oceny, jakie wystawiłaby mi ta klasa.

Wniosek

Do tej pory przeszedłem badania diagnostyczne dotyczące wytrzymałości i cierpliwości. Cieszę się, że udało mi się zdać test na to, jak długo można nie spać w nocy. Czy tęsknię za nauczaniem? Z całego serca, naprawdę. Ale na razie chciałabym być tą, która siedzi w fotelu. Chciałabym przyjąć wszystkie lekcje, których moje maleństwo może mi udzielić, aby znów stać się pełnowartościową osobą. Chciałabym zdać testy, które on mi da, aby przywrócić mi wiarę w siebie, którą straciłam. Ja jako uczeń, a moje dziecko jako nauczyciel. Kiedy przyjdzie czas, że będzie musiał ocenić moje osiągnięcia, mam nadzieję, że podejmie sprawiedliwą decyzję, a ponadto oczekuję, że będzie ze mną szczery.